Posty

Tancerz na Wybiegu

Obraz
Czarujący, pełen energii, ciągle się śmieje, żartuje, zawsze jest silny i gotowy by pomagać. Hmm.... W pierwszej chwili to wszystko brzmi zachęcająco. Nie pozostawajmy jednak przy pierwszym wrażeniu ale spróbujmy delikwenta poznać bliżej. Śmiech jest na prawdę wartościową cechą ale zaraz zaraz tylko dlaczego on się śmieje, gdy mówi o bardzo trudnych rzeczach, dlaczego śmieją się jego usta ale oczy nie idą za tym uśmiechem?Dlaczego ta jego siła czasem jakby się załamuje? Dlaczego po jego ogromnym zaangażowaniu dochodzi do głosu jakaś złość.  Przedstawiam Wam Tancerza - brata Biduli. Oboje są jak dwie strony jednej monety.  Tancerz jednak na początku nie jest odpychający. Wręcz przeciwnie, ma w sobie jakiś urok. Ale trwa on do czasu. Tancerz tak samo jak Bidula spragniony jest uwagi. Gdy Ona nie daje rady On wkracza na scenę, a Gdy Tancerz ma juz dość Bidula przejmuje dowodzenie.  Tancerz to cholerny pozorant. Ta jego energia, radosc, siła nie jest autentycz...

Bidula na zakręcie

Obraz
Siedzi sobie w kącie zapłakana. Wchodzi w najczarniejszy kąt pokoju i siedzi skulona, ale od czasu do czasu zerka,czy nie ma kogoś kto by wysłuchał jej wzniosłych treści o cierpieniu i beznadziei życia. Ból, który przeżywa  jest jest orężem, dumą i kochankiem ( Razem ciężko żyć osobno źle ). Osiągnęła mistrzostwo w jego pielęgnacji.  Jesli nawet w geście szlachetnego porywu zaczniesz jej słuchać i może zaproponujesz jakieś wyjście, zdziwisz się jak jest kreatywna w wymyślaniu usprawiedliwień i wymówek i powodów dlaczego nie może zacząć nic robić. No bo świat jest taki podły, ludzie coraz gorsi.Na każdym kroku czeka ktoś, by wbić jej nóż w plecy. Ciagle ktoś ją prześladuje i wykorzystuje i robi coś za jej placami a ona biedna nie może nic zrobić. Nic nie umie, nic nie wie, nic nie jest warta, po prostu bieda z nędzą. Ta cholera choć stoi pośrodku burzy, bedzie czekać aż ktoś jej poda parasolkę a sama tyłka nie ruszy. Tylko patrzy oczami kota ze Shreka i szuka wspóln...

Moja podróż z Viktorem Franklem

Obraz
Cierpienie...ciężki temat. Właściwie pierwszym odruchem jest ucieczka. Ludzie przecież już mają tego dosyć, chcą poczytać o czymś pogodnym i iść do przodu nie oglądając się za siebie. Wojna,Holocaust, przeżycia obozowe? To już przeszłość. Po co do tego wracać. Nie chcę sobie psuć humoru. Tak...choć ostatnio mam hopla na punkcie książek i tekstów psychologicznych, to za książkę "Człowiek w poszukiwaniu sensu " zabierałam się pies do jeża. Czasem w internecie trafił mnie jak obuchem jakiś fragment, cytat, slyszłam bardzo pochlebne opinie od znajomych. Dobra mówię sobie....decyzja i jedziemy.I tak podczas majowego popołudnia,podczas jazdy pociągiem zdecydowałam się na jeszcze jedną podróż ( a właściwie jej kontynuację) - podróż w głąb człowieczeństwa. Przygotowana byłam na ciężki kaliber i w sumie się nie pomyliłam,ale moja wrodzona ciekawość świata i ludzi pchała mnie dalej. Trudno o bardziej ekstremalne warunki obserwacji psychologicznych niż obóz koncentracyjny i ...

Grzeczna aż niewidzialna

Obraz
Patrzcie jaka ona jest poukladana, dobrze się uczy,we wspólnotach się udziela, zawsze kulturalna,nie odmówi pomocy i do tego wciąż jest uśmiechnięta. Jejku a jak ślicznie śpiewa,co za artystka! Nie,to nie jest fragment biografii,któregoś ze świętych. To opis mnie samej...do niedawna. Sama słodycz,od której w końcu i na szczęście mnie zemdlilo. Bo ileż można zatruwac się tym samym schematem. Dosyć miałam bycia niewidzialna dla innych, a co gorsza dla siebie samej. Tak na prawdę ogromny dramat kryje się za tym ciągłym staraniem. To jest iluzja,w której myślisz sobie: ja im w końcu pokaże,że zasługuje na to by mnie kochali. Niestety mijają kolejne dni,mijają Twoje siły a sytuacja nie zmienia się ani o jotę. Dałeś palec a ktoś chce całą rękę. Rośnie w Tobie złość,poczucie skrzywdzenia. Błędne koło.  Powiedziałam: dość tego!  Nie muszę się starać,sama w sobie jestem kimś ważnym. Nie będę ratować i wybawiac innych jeśli w danej osobie nie będzie choć krzty inicjatywy.Wiem,że moż...

Przyjacielu przesiądź się wyżej (Łk 14,1.7-11)

Obraz
Dzisiaj Pan Jezus mówi o tym,żeby nie zajmować pierwszego miejsca, gdy jesteśmy gdzieś zaproszeni,pokazuje,że w tej sytuacji bardzo łatwo sami możemy doprowadzić siebie do wstydu i rozczarowania. Tak może sie stać, gdy ktoś dla gospodarza okaże się ważniejszy. Jakoś tak zawsze odnosiłam to do jakichś szczególnych sytuacji, dużych imprez.Byłam przekonana,że warto pozwolić innym nie zauważyć siebie i błagalnym wzrokiem oczekiwać tego zauważenia. To o czym mówi Pan Jezus nie ma z tym nic wspólnego. Zobaczyłam to w kontekście relacji w jakich jesteśmy. Często obserwuje w życiu również swoim,że bardzo szybko chciałabym być dla kogoś bardzo ważna.Samo w sobie nie jest to złe pragnienie, bo wyraża tęskonotę w sercu człowieka. Pan Jezus pokazuje tutaj wlasnie pewien mechanizm.Im bardziej usiłuję być blisko,bez zgody drugiej strony, tym bardziej ograniczam wolność,która jest niezbędna w relacji. Wlasnie wtedy taka osoba,czując się ograniczona, może poprosić, bym zajęła ostatnie miejsce....

Po pierwsze:"Będziesz miłował..."

Obraz
Jesienne, chłodne wieczory, gdy za oknem już ciemno nie zachęcają do wychodzenia spod ciepłego kocyka, sprzyjają natomiast refleksji i zatrzymaniu się choć na chwilę w biegu spraw. Tak oto zadumana spojrzałam dziś na moją facebookową ścianę. Jednym z ważniejszych tematów, które są wałkowane jużod paru dni, jest publiczne przyznanie się do aborcji jednej z wokalistek. Celowanie chcę podawać nazwiska, bo chodzi raczej o samo zjawisko niż wytykanie jakiejkolwiek osoby palcami. Zwróciłam uwagę na to, jak ten fakt jest komentowany,również przez osoby wierzące. Tak aborcja jest złem ale niesamowicie mnie zabolało to jak wiele osob również wierzących, nie pozostawiło na tej osobie suchej nitki. Tak aborcja to jest zło, które rani niesamowicie wiele osób. Strasznie mi jednak przykro, kiedy w takich sytuacjach tak trudno zdobyć się na to, by spojrzeć głębiej,zapominając,że człowiek będzie w stanie przyjąć swój grzech tylko wtedy, gdy doświadczy,że jest kochany.Na tym polega głoszenie Dobrej N...

Dziecko w świecie problemów dorosłych. Jak rozmawiać z dziećmi na trudne tematy?

Obraz
Czy z dziećmi można rozmawiać o depresji, przemocy w rodzinie? Czy można im czytać książki na ten temat? Zastanawiałam się nad tym wielokrotnie i miałam wiele wątpliwości, ktore wynikały nie tyle z samego sensu istnienia tych tematów w przestrzeni dziecięcej, ale raczej z tego,że nie wiem jak to zrobić. Na szczęsćie pojawia się coraz więcej narzędzi, które mogą pomóc rodzicom, nauczycielom. Jednym z nich jest literatura, która w bezpieczny i otwarty sposób może wprowadzić dziecko w tematykę społeczną.  W tej kwestii szczególną uwagę zwróciłam na dwie pozycje.Są to: "Włosy mamy" i "Zły Pan" autorstwa norweskiego autora Gro Dahla,wzbogacone ilustracjami Sveina Nyhusa. Obie te książki pokazują świat przeżyć małego dziecka w obliczu doświadczanej przemocy i choroby. Bohaterką pierwszej z nich jest mała Emma i jej mama, która posiada piękne,złociste włosy. Pewnego dnia jednak mama zaczyna się zachowywać dziwnie.Jest smutna, nic nie robi tylko leży a jej włosy stają s...