Po pierwsze:"Będziesz miłował..."
Jesienne, chłodne wieczory, gdy za oknem już ciemno nie zachęcają do wychodzenia spod ciepłego kocyka, sprzyjają natomiast refleksji i zatrzymaniu się choć na chwilę w biegu spraw. Tak oto zadumana spojrzałam dziś na moją facebookową ścianę. Jednym z ważniejszych tematów, które są wałkowane jużod paru dni, jest publiczne przyznanie się do aborcji jednej z wokalistek. Celowanie chcę podawać nazwiska, bo chodzi raczej o samo zjawisko niż wytykanie jakiejkolwiek osoby palcami. Zwróciłam uwagę na to, jak ten fakt jest komentowany,również przez osoby wierzące. Tak aborcja jest złem ale niesamowicie mnie zabolało to jak wiele osob również wierzących, nie pozostawiło na tej osobie suchej nitki. Tak aborcja to jest zło, które rani niesamowicie wiele osób. Strasznie mi jednak przykro, kiedy w takich sytuacjach tak trudno zdobyć się na to, by spojrzeć głębiej,zapominając,że człowiek będzie w stanie przyjąć swój grzech tylko wtedy, gdy doświadczy,że jest kochany.Na tym polega głoszenie Dobrej N...