Posty

Wyświetlam posty z etykietą dar

Miłość...to nie pluszowy miś ani kwiaty...

Obraz
Miłość...to nie pluszowy miś ani kwiaty...    Wsród czterech ścian kołyszą sie myśli, wiara zapatrzona w wieczność pozwala przezwyciężyć strach...na przekór wszystkim pójdę prosta droga... Potrzebna jest milosc bym mogła sie w niej zanurzyć, by pózniej innym ja dać....tym którzy sa gotowi ja przyjąć... Miłość... Niby jedna definicja, jedno znaczenie ale nie zawsze wyrażona jest w ten sam sposób...jest skomplikowana i prosta zarazem...Miłości trzeba zaufać,pozwolić jej żyć nie tylko w ciele ale rownież w tym zwykłym,pięknym braterstwie dusz.... umieć patrzeć i nie pożądać...nie rozbudzać za szybko niebezpiecznych namiętności,a moze odkryć ja w przyjaźni. Miłość ma tak wiele walorów i aspektów...najwiecej wyraża w milczeniu i zwykłym byciu na codzień...nie ubieresz jej w szereg logicznych wywodów,a jednak jest największym sensem swiata... Uczy Cię tracić i rodzic sie na nowo, nie czekać na słońce ale tańczyć w deszczu.Mowi sie, ze jest ślepa ale ona pozwala widzieć naj...

Nieznane przestrzenie....

Obraz
Po długim czasie, znów udało mi się coś napisać... Posłuchajcie...:) "Nieznane przestrzenie"  (Czyli o tym,że warto jest poznawać drugiego człowieka mimo ryzyka zranienia) W dwóch zdaniach nie wypowiesz tu nawet słowo jest zbyt małe, zaniża wartość bytu... Jesteś fantastycznym splotem  oczekiwań, pragnień, zdarzeń,  ciszy i zgiełku zarazem... Jesteś cieniem i słońcem, duchem i zmysłem gorącym, bezpiecznym lądem, gwałtownym piorunem, uśmiechem i kawą poranną, która z ust chce resztkę snu odgarnąć. Taki bliski, swojski, powszedni a jednak wciąż zaskakujesz nowym aspektem swego "Ja" Ta nieznana przestrzeń jest dla mnie wyzwaniem. Czuję,że gdzieś tam na dnie Ciebie wielki skarb jest schowany. Boję się, lecz przez Twoje wady przeciskam się odważnie. Znoszę ciosy, dobrocią Twą opatruję rany. Nie, nie jestem naiwna... Po prostu wierzę,że warto... poznawać Ciebie i siebie zarazem, ryzykować w tych przestrzeniach nie...

Oswój mnie :)

Obraz
"-Oswój mnie! -A jak się to robi? (...) Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siądziesz w pewnej odległości,ot tak,na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka,a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej... (...) Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to,co oswoiłeś... Tych kilka zdań z książki Antoine de Saint Exuperry'ego  "Mały książę"   dało mi bardzo do myślenia. Choć książkę tą przeczytałam już wiele razy to jednak właśnie w tym momencie te słowa przyniosły mi odpowiedź na moje wewnętrzne pytania na temat relacji z drugim człowiekiem.   Oswój mnie !   -  te słowa są wołaniem, które da się słyszeć każdego dnia. Przebywając wśród ludzi można zobaczyć jak oczy wielu z nich wyrażają to pragnienie. Ludzie mogą czasem wydawać odpychający, zamknięci, zdystansowani, ale ich oczy wypełnione są tęsknotą. Ich serce było nie raz zranione dlatego boją się wyjść ze swej kryjówki...